Kalendarz

Po Wt śr Cz Pi So Ni
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

01/04/2014 22:05
Witamy wszystkich sympatyków zabawy w błocie Smile

Aktualnie online

· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 2
· Najnowszy użytkownik: Dryblas

Ostatnie artykuły

Na skróty czyli tam gdzie nie każdy trafi

Nasze pojazdy
Naprawy, zmiany
W trasie
Nasze rajdy
Fotogaleria

Deprecated: Function ereg() is deprecated in /home/kobra/domains/moje4x4.com.pl/public_html/articles.php on line 41

5 LR ONLY

Witam,
ponieważ już zdążył opaść wyjazdowy kurz, błoto odkleić się od lakieru postanowiłem krótko podsumować nasz wyjazd na 5 zlot miłośników pojazdów marki Land Rover.
Impreza organizowana przez postać znaną w środowisku właścicieli LR MOLEGO na terenie poligonu w Drawsku Pomorskim w dniach 10-13 lipca 2014r. Wzięło w niej udział ponad 200 załóg. Wśród wielu LRONLY ma opinię najlepszej imprezy roku i jak miałem okazje się przekonać opinia ta jest w pełni zasłużona.
Pierwsze załogi pojawiają się na terenie bazy namiotowej Konotop już w środę wieczorem razem z organizatorami zlotu.
W czwartek od rana zaczęła się już impreza właściwa czyli poznawanie zakątków Drawskiego poligonu według road book, i tak przez kolejne 2 dni.
Co ciekawe organizatorzy przewidzieli że nie wszystkie próby terenowe będą pokonywane przez wszystkich uczestników i zaplanowali objazd każdej z nich trasą turystyczną. W czasie tej nieskrępowanej jazdy po bezdrożach poligonu nie zabrakło, kurzu, błota, stromych podjazdów czy brodzenia w wodzie. Ja niestety uczestniczyłem w LRO od piątkowego poranka a z przyczyn technicznych ( padł alternator) musiałem zrezygnować z części trasy piątkowej i zjechać na bazę. Na moje szczęście jednym z sponsorów imprezy jest znany sklep z częściami do LR wiec zapas stosownych części był na miejscu. Już po kilku godzinach nierównej walki udało mi się zdemontować zepsuty alternator, założyć fabrycznie nowy i w sobotę kontynuować poznawanie poligonowych tajemnic. Jak się później okazało piątkowe trasy należało do szlachetnej rasy LR z silnikiem TD5 i mój alternator był 1 z 3 o których wiem że dokonał żywota na trasie. O innych awariach wiem już tylko z opowieści a to zderzak urwany, a to amortyzator lub drążki sterownicze wygięte, lub zbity reflektor przy wyciąganiu kolegi kinetykiem. Absolutnym hitem imprezy było spotykanie oko w oko z stadem Żubrów, czy możliwość przyjrzenia się z bliska HUMMVE amerykańskich Rangersów którzy pojawili się na zlocie z kurtuazyjną wizytą
Wielkie podziękowania z mojej strony należą się Landroverowej braci za pomoc przy demontażu alternatora bez nich skończyło by się lawetą i powrotem do domu już w sobotę :(
Generalnie impreza bardzo udana i wiem że pojawię się na kolejnej edycji w przyszłym roku.
Można by jeszcze długo opowiadać ale chyba najlepiej zajrzyjcie do galerii, a za rok pojawicie się na 6 edycji LR ONLY, no chyba że macie Fronterę lub inną prawie terenówkę :), to was nie wpuszczą.

Wygenerowano w sekund: 0.02
8,002,288 unikalnych wizyt